poniedziałek, 13 lutego 2012

W końcu mamy zimę:) / Winter has finally come:)



Od kilku tygodni mamy cudowną zimę z iskrzącym śniegiem, szczypiącym w policzki mrozem i słońcem. Uwielbiam poranną drogę do pracy gdy wszystko wokół wygląda magicznie o wschodzie słońca. Oto kilka zdjęć:
***
We've had a wonderful sunny and freezing cold winter for a few weeks. I love my morning walk to work when everything around looks magical at sunrise. Take a look:
 
                     
                                       

 Oto zachód słońca z moich okien:
***
 Here is the view from my windows at sunset:




Uwielbiam taką zimę, ale pomimo mrozu i śniegu, już czuć w powietrzu i na Waszych blogach nadchodzącą wiosnę. Mój dom również powoli 'stroi' się w wiosenne akcenty, tulipany, miniaturowe żonkile i moje ulubione szafirki:)
***
I love such winter but in spite of frost and snow, we can sense that spring is coming:) Your bloggs are also full of spring decorations. My house is slowly being decorated with spring flowers: tulips, daffodils and my favourite hyacinths:)
                                                                                                                                                                                      

    
                       
 
 Przygotowałam również mały zbiorek ramek ze zdjęciami wiosennych kwiatków:
***
 I've also prepared a small collection of frames with the pictures of spring flowers:


Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo ciepłego wiosennego słońca:) 
***
Greetings and lots of warm spring sun:)
 
 
Justine



 



czwartek, 5 stycznia 2012

Gdzi jest zima? Where is winter?

Za oknem pada, wieje i jest zimno. Zima nie dopisała w tym roku. Marzy mi się zima, jaką pamiętam z dzieciństwa - skrzypiący śnieg pod stopami, wszystko pokryte białym, czystym puchem iskrzącym w słońcu i mróz szczypiący w policzki. Gdyby do tego dodać jeszcze nastrój Świąt z zapachem choinki i ciasta oraz moich Najbliższych, to jest to, za co kojarzy mi się z zimą. Miło było wracać do ciepłego, przytulnego domu, przycupnąć przy kominku z kubkiem gorącego mleka i delektować się tą chwilą razem z ludźmi, których się kocha. Oj jak mi tego brak... Chyba tena sentyment powoduje, że dekoracje świąteczne w moim domu pozostają dłużej, żeby w pełni nacieszyć nimi oczy. Święta mijają zdecydowanie zbyt szybko.










piątek, 30 grudnia 2011

DZIEŃ DOBRY:)))

Od dzisiaj zaczyna się moja przygoda z bloggowaniem - na ten moment moje zdolności w tym temacie pozostawiają wieeele do życzenia, ale z czasem, mam nadzieję, to się zmieni;-) Uwielbiam podczytywać blogi dziewczyn urządzających swoje domy, podziwiam i zazdroszczę (oczywiście pozytywnie) zdolności.
Jesteście prawdziwą inspiracją do tworzenia czegoś własnego:)
A teraz kilka zdjęć z moich czterech kątów w wersji świątecznej:
***
Today is the first day of my blogging adventure. So far my skills in this subject are quite poor:-/ but I hope it will change with time:-) I love reading different blogs concerning house decorating. I admire the skills, creativity and imagination of the bloggers who are inspiration to change my place of living. I present a few pictures from my house:
                                                   
Fragment kuchni:
***
The kitchen:

                                     Łazienka:
***
The bathroom:

                               
                                     Salon:
***
 The living room:

 
                    
       
 
Pierwszy raz ubrałam choinkę na biało-srebrno i trochę brak mi tych wszystkich kolorów, ale uważam, że i tak wygląda dość przyjemnie.
***
It's the first time I've decorated the Christmas Tree silver and white. I miss all those colors but I still think it looks quite nice.
***
Przedpokój:
***
 The hall:
 
                                 
Sypialnia:
***
The bedroom:


Schody na górę
***
The stairs:
 


Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru:-)
***
I wish You a nice evening:-)
 
Justine